Najgorsze odpowiedzi na rozmowie rekrutacyjnej, jakie słyszałem jako headhunter
Nie były niegrzeczne.
Były po prostu bardzo nieprzemyślane.
Kandydat często nie odpada z procesu przez brak kompetencji. Czasem przegrywa przez sposób, w jaki odpowiada podczas rozmowy rekrutacyjnej.
Oto 10 odpowiedzi, które potrafią zapalić czerwoną lampkę:
- „Nie wiem, czym dokładnie zajmuje się ta firma.”
Przed rozmową sprawdź minimum: stronę WWW, ofertę, aktualności i sytuację firmy na rynku. - „Chcę zmienić pracę, bo mam dość szefa.”
O trudnej sytuacji można mówić profesjonalnie, bez emocjonalnego rozliczania poprzedniego pracodawcy. - „W sumie wszystko mi jedno, byle więcej płacili.”
Wynagrodzenie jest ważne, ale sama motywacja finansowa rzadko buduje zaufanie. - „Nie pamiętam swoich wyników.”
W sprzedaży, zarządzaniu i projektach liczby mają znaczenie. Przygotuj KPI, wyniki i konkretne przykłady. - „To nie był mój problem.”
Może zabrzmieć jak unikanie odpowiedzialności. - „Nie mam żadnych słabych stron.”
Dojrzałość polega na tym, że znasz swoje obszary do rozwoju i potrafisz powiedzieć, jak nad nimi pracujesz. - „Nie wiem, czego oczekuję od nowej firmy.”
To może sugerować brak refleksji nad własną karierą. - „Nie mam pytań.”
Na koniec rozmowy przygotuj minimum 2–3 konkretne pytania. - „Mój poprzedni pracodawca był beznadziejny.”
Możesz mieć powody do krytyki, ale sposób, w jaki o tym mówisz, również podlega ocenie. - „Jestem najlepszy w tym, co robię.”
Nie deklaruj. Pokaż dowody: wyniki, projekty, liczby, efekty.
Dobra rozmowa rekrutacyjna nie polega na idealnych odpowiedziach.
Polega na tym, żeby mówić konkretnie, świadomie i odpowiedzialnie o swoich decyzjach zawodowych.
Nie próbuj brzmieć idealnie. Pokaż, jak myślisz.
Która z tych odpowiedzi najbardziej zapala u Ciebie czerwoną lampkę?